Kolano narciarza nie obrywa dlatego, że narciarz jest słaby. Obrywa dlatego, że but narciarski unieruchamia stopę i podudzie, a narta działa jak długa dźwignia. Kiedy narciarz wykonuje obrót i skręca w jedną stronę, to narta zostaje unieruchomiona przy podłożu, a siła obrotu kieruje się do kolana. W ten sposób powstają urazy więzadeł i łąkotek.
Poniżej wyjaśniamy, które struktury w kolanie najczęściej uszkadzają się na stoku , jak działa orteza i czego możemy od niej oczekiwać. Skupimy się również na urazie kciuka, bo to druga najczęstsza kontuzja zimowa, której mało kto się spodziewa.
Dlaczego narty obciążają kolano inaczej niż bieganie
Przy biegu staw kolanowy obciążany jest wzdłuż osi nogi, z góry na dół. Na nartach dochodzą dwie rzeczy, których w innych sportach nie ma w takiej skali, a mianowicie:
Stopa nie ma jak się obrócić. W bucie biegowym stopa może poddać się siłom i obrócić. W bucie narciarskim jest zablokowana razem z podudziem, więc siła skrętna przenosi się wyżej, a dokładnie na staw kolanowy.
Narta wydłuża ramię dźwigni. Krawędź, która zahaczy o śnieg półtora metra od stopy, działa na kolano z siłą, jakiej nie wygeneruje żaden upadek na nogę bez sprzętu.
Do tego dochodzi zmęczenie mięśni. Kiedy mięśnie uda przestają nadążać z hamowaniem ruchu, obciążenie w większym stopniu przejmują więzadła, które napinają się biernie i są dodatkowo narażone na uszkodzenia.
Cztery struktury, które najczęściej ulegają urazom na stoku:
Więzadło krzyżowe przednie (ACL)
To więzadło biegnie wewnątrz kolana i trzyma piszczel przed uciekaniem do przodu względem uda (tzw. szuflada). Na nartach uszkadza się w dwóch typowych sytuacjach.
Pierwsza to upadek do tyłu przy głęboko zgiętym kolanie, kiedy narciarz próbuje wstać w trakcie i wewnętrzna krawędź tylnej narty zahacza o śnieg. Noga zostaje wykręcona do wewnątrz przy zgiętym kolanie i ACL dostaje impuls skrętny, którego nie wytrzymuje. Druga to lądowanie na wyprostowanej nodze, kiedy sztywna cholewka buta popycha piszczel do przodu, a więzadło jest jedyną strukturą, która temu przesunięciu przeciwdziała.
Charakterystyczne jest to, że więzadło rzadko boli jak złamanie. Częściej słyszalny jest po prostu trzask, uczucie przeskoczenia w kolanie, a obrzęk przychodzi dopiero w ciągu kilku godzin.
Więzadło poboczne piszczelowe (MCL)
Leży po wewnętrznej stronie kolana i pilnuje, żeby kolano nie uciekało do środka. To najczęstszy uraz więzadłowy u początkujących, bo bierze się wprost z jazdy w pługu: narty ustawione dziobami do siebie, obciążenie na wewnętrznych krawędziach, a kolana się koślawią. Wystarczy, że jedna narta zacznie uciekać na bok, a wewnętrzna strona kolana zostaje rozciągnięta.
W przeciwieństwie do ACL, MCL zwykle boli od razu i dokładnie w jednym miejscu, po wewnętrznej stronie stawu.
Łąkotki
To chrzęstne struktury między udem a piszczelą, które rozkładają i amortyzują nacisk. Uszkadzają się przy skręcie na obciążonej, zgiętej nodze, czyli w tym samym mechanizmie co ACL, często razem z nim. Typowy objaw to przeskakiwanie, blokowanie kolana przy prostowaniu i ból przy kucaniu.
Rzepka i przednia część kolana
Nie każdy ból po nartach to uraz więzadła. Kilka dni jazdy w pozycji z ugiętymi kolanami to wiele tysięcy powtórzeń pracy mięśnia czworogłowego przy zgiętym stawie, a to oznacza duży nacisk rzepki na kość udową. Stąd czujesz pieczenie z przodu kolana przy schodzeniu ze schodów, które pojawia się po kilku dniach od wyjazdu i nie ma nic wspólnego z upadkiem.
Co orteza na kolano realnie robi na stoku
Trzeba to powiedzieć wprost, bo marketing sprzętu sportowego obiecuje w tym miejscu więcej, niż wyrób potrafi. Orteza nie zastąpi zerwanego więzadła i nie gwarantuje, że do urazu nie dojdzie. Przy dużej energii upadku uszkodzenie może powstać mimo ortezy. To, co orteza daje, jest bardziej konkretne i mniej efektowne.
Ogranicza skrajne ustawienia stawu. Model z szynami bocznymi i zegarem do regulacji ruchomości pilnuje, żeby kolano nie uciekało w bok i nie wpadało w przeprost, czyli w dwa ustawienia, w których dochodzi do uszkodzenia stawu.
Przenosi część obciążenia na własną ramę. Sztywna aluminiowa konstrukcja niczym rusztowanie przenosi siłę nacisku na własne struktury, chroniąc więzadła czy łąkotki.
Poprawia czucie ustawienia nogi. Ucisk i kontakt materiału ze skórą dają stały sygnał propriocepcji o tym, w jakiej pozycji jest kolano. Przy zmęczeniu, kiedy kontrola ruchu się pogarsza, ma to ogromne znaczenie.
Pozwala wrócić na stok po urazie w ustalonym zakresie ruchu. Modele z regulacją zawiasu można zablokować tak, by kolano pracowało tylko w przedziale, który został ustawiony po urazie.
Jaką ortezę na narty wybrać
Wybór wynika z konstrukcji wyrobu oraz efektu jaki chcemy otrzymać. Im mocniej chcemy ograniczyć koślawienie czy szpotawienie kolana oraz rotację, tym mocniejszej i sztywniejszej ortezy nam potrzeba.
Opaska uciskowa i orteza z fiszbinami
To najlżejsza grupa stabilizatorów kolana. Elastyczny materiał daje kompresję i czucie głębokie stawu, fiszbiny po bokach ograniczają boczne ruchy kolana, ale nie blokują rotacji. To wybór na przeciążone, zmęczone kolano z osłabieniem mięśniowym bez historii urazu więzadła. Przykładowe modele z tej grupy to Push Sports z fiszbinami, ultralekka orteza EB-SK/A i stabilizator AR-167K. Całą gamę produktów znajdziesz w opaskach na kolano.
Jeżeli Twoim problemem jest ból z przodu kolana po kilku dniach jazdy, a nie niestabilność stawu, to zamiast sztywnej ramy rozważ opaskę odciążającą rzepkę, która zmniejszy jej przyparcie do kości udowej: orteza podrzepkowa OKD-19 albo opaska podrzepkowa Push Med Patella.
Orteza z szynami bocznymi i zegarem
To najczęstszy wybór dla osoby, która miała już historię z naciągniętym więzadłem ACL czy MCL albo czuje, że jej kolano jest niestabilne i ucieka na boki. Stalowa lub kompozytowa szyna po obu stronach stawu przejmuje siły boczne, nie ograniczając ruchomości kolana. W tej grupie część modeli ma wbudowany specjalny zegar z regulacją zakresu ruchu, czyli ograniczenie ruchu zgięcia i wyprostu. Ma to znaczenie w przypadku naciągnięcia tkanek i w okresie pourazowym, w czasie rehabilitacji. Dokładnie tak działa orteza AS-KX-02 i AM-OSK-O/1R. Wersja z dodatkowym pasem stabilizującym więzadło krzyżowe to AS-SK/A.
Orteza ramowa typu klatka
Najmocniejsza konstrukcja i ta, którą na stoku widać najczęściej u osób po rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Typowa funkcjonalna orteza, która niczym rusztowanie, przejmuje większość sił zewnętrznych atakujących staw kolanowy. Sztywna rama obejmuje udo i podudzie, opiera się na nich czteropunktowo i przenosi obciążenie poza kolano. Dzięki temu ogranicza zarówno przesuwanie piszczeli do przodu (tzw. efekt szuflady), jak i rotację, czyli dokładnie te dwa ruchy, które uszkadzają ACL. Dla narciarzy powstały nawet specjałne wersję ortez ramowych, ze skróconą dolną ramą, ułatwiającą noszenie obuwia narciarskiego: RAPTOR/2RA SHORT. Dłuższe warianty stabilizatorów funkcjonalnych kolana to ATOM/2RA, RAPTOR/2RA oraz ATOM ACL/CCA z dedykowanym układem pasów pod więzadło krzyżowe.
Lżejszą alternatywą z amortyzatorami, które odciążają łąkotki jest OKD-42, a rozwiązaniem dla kolana z chorobą zwyrodnieniową, które ma jeszcze jeździć, jest ATTACK PRO OA. Pełny przegląd znajdziesz w kategorii ortezy kolana.
Dwie ważne rzeczy, o których zapomina się przy zakupie
Sztywna rama pod spodniami podrażnia delikatną skórę lub powoduje ucisk na wyniosłości kostne? Rozwiązaniem jest cienki rękaw ochronny pod ortezę, który redukuje tarcie ortezy po skórze uda oraz odciąża kłykcie kolana. Druga sprawa to obwody. Każdy producent podaje własne miejsce pomiaru nogi, zwykle nad i pod rzepką, i rozmiar dobiera się według tabeli konkretnego modelu, a nie według rozmiaru spodni.
Kostka i kciuk, czyli często zapinany aspekt na stoku
Skręcenia kostki na nartach są rzadsze niż w innych sportach właśnie dlatego, że but ją usztywnia. Problem wraca w snowboardzie, gdzie but jest miękki, i po zjeździe, kiedy chodzi się po oblodzonym parkingu w butach po wypożyczalni. Jeżeli kostka ma już za sobą skręcenie, do butów po zjeździe warto mieć stabilizator AirCast A60 albo ZAMST A2-DX. Reszta modeli jest w ortezach kostki i stopy.
Drugi klasyk zimy to kciuk narciarza. Powstaje przy upadku na rękę, w której trzymany jest kijek: rękojeść albo pasek odgina kciuk na zewnątrz i rozciąga więzadło po jego wewnętrznej stronie, przy stawie łączącym kciuk z dłonią. Objaw jest bardzo widoczn - pojawia się ból i brak siły przy chwycie szczypcowym, kiedy bierze się coś w dwa palce, na przykład kluczyki albo suwak kurtki. W tym urazie rekomenduje się stosowanie ortezy obejmującej kciuk, bo sama opaska na nadgarstek nie ogranicza ruchu kciuka: Push Ortho CMC, AM-D-06 lub inne modele z kategorii ortezy dłoni.
Po urazie i po operacji
Bezpośrednio po skręceniu kolana, kiedy staw puchnie i nie da się go obciążyć, stosuje się unieruchomienie w wyproście, czyli tutor kończyny dolnej OKD-03. To jedno z najczęstszych produktów stosowanych na stoku, celem szybkiego i bezpiecznego unieruchomienia kolana. Na kolejnym etapie, gdy wyznaczony jest zakres ruchu, do którego kolano może pracować, wchodzą ortezy pooperacyjne z regulacją zawiasu co kilka stopni, jak AM-KDX-01/2R. Ustawienia zakresu ruchomości stawu nie dobiera się samodzielnie, wynikają one z zaleceń lekarza lub fizjoterapeuty.
Na obrzęk i zmęczenie mięśni po całym dniu pobytu na stoku przyda się chłodzenie. Orteza krioterapeutyczna TB-04 trzyma wkład chłodzący dokładnie na stawie, zamiast zsuwać się jak zwykły okład. Pozostałe warianty znajdziesz w zakładce terapii ciepłem i zimnem.
Krótkie podsumowanie
Kolano na nartach uszkadza się głównie przez rotację przy zgiętym stawie (ACL, łąkotki) i przez koślawienie (MCL).
Opaska i orteza z fiszbinami dają kompresję i czucie stawu, ale nie blokują rotacji.
Szyny boczne z zawiasem przejmują działanie sił zewnętrznych, a rama typu klatka ogranicza dodatkowo przesuwanie piszczeli do przodu.
Rozmiar dobiera się z tabeli konkretnego modelu, bo każdy producent rekomenduje mierzenie nogi w innym miejscu.
Orteza zmniejsza ryzyko powstania urazu, ale go całkiem nie wyklucza i nie zastępuje zerwanego więzadła.
Informacja: Materiał ma charakter edukacyjny i informacyjny. Nie zastępuje konsultacji ze specjalistą i nie powinien być traktowany jako diagnoza ani indywidualne zalecenie medyczne.